Alicja S

Alicja S

Kilka słów o mnie :-)

Od małego byłam pasjonatką wszystkich zwierząt​,​ a naszej wsi znałam więcej psów niż rówieśników :) Jeździłam konno​,​ prowadziłam zajęcia dla dzieci​,​ byłam wolontariuszką - zresztą tak jak teraz! Teraz pomagam w Schronisku w Bielsku na ul. Reksia​,​ świetnie dogaduję się z wariatem Szarikiem :) Sama mam adoptowaną ze schroniska Lori w typie owczarka niemieckiego (5l)​,​ do tego 2 węże: bull snake'a (2l​,​ mam od małego) i boa dusiciela (13l​,​ adoptowany)​,​ do tego gekona lamparciego (ok. 15l​,​ adoptowany) i stawonogi. Mieszkamy wszyscy w Jasienicy​,​ którą poznałam już na wylot​,​ bo bardzo dużo łażę po okolicach z Lorisią. Jestem magistrem inżynierem mechaniki i lotnictwa​,​ interesuję się maszynami​,​ motocyklami​,​ paralotniarstwem​,​ ale ostatnio mój świat jest przepełniony psim futrem i piłeczkami :)

Doświadczenie

Do każdego zwierzaka podchodzę indywidualnie i ze zrozumieniem. Nie ma "wrednych" psów. Często pieski niezrozumiane i sfrustrowane. Nie szarpię się z psami​,​ nie podnoszę głosu​,​ wszystko staram się przekazać mową ciała​,​ spokojem wewnętrznym​,​ daję tyle czasu ile trzeba. Nie straszne mi psiaki reaktywne czy z rozburzonymi emocjami. Nie boję się jak szczekają​,​ skaczą​,​ podgryzają. Moje węże też mają zęby​,​ i też podgryzą - jeśli da im się powód :) wszystko co ma zęby i pazury​,​ potrafi tego używać. Każdy moment spędzony ze stworzonkami małymi i dużymi to moment wartościowy i piękny <3 Wyznaję filozofię​,​ że mając psiaka​,​ jest się odpowiedzialnym za jego potrzeby. Moim zdaniem​,​ im psiak bliżej swojej natury​,​ tym jest szczęśliwszy​,​ dlatego z moim skarbem chodzimy czasem po mieście​,​ ale częściej przedzieramy się przez lasy​,​ łąki​,​ krzaczory​,​ strumyki. Nie żal mi czasu spędzonego na spacerach​,​ robię to chętnie i z przyjemnością​,​ idąc Z psem​,​ a nie tylko mając psa na końcu smyczy. Od zawsze miałam rękę do zwierząt​,​ dużych​,​ małych​,​ z futerkiem i bez. Psy w mojej rodzinie miały przeróżny charakter - nieśmiały niejadek Molly (shih tzu)​,​ królowa wsi i pies na każdy teren Atena (terrier niemiecki mix) i dominujący wojownik i królowa Lori (owczarek niemiecki) Moje psy: W tym momencie mieszkam od pięknych 5 miesięcy z 5-letnią​,​ 35kg Lori adoptowaną ze schroniska w Zabrzu. Lori​,​ kiedy była przyprowadzana do schroniska​,​ wszystkich postawiła w kątach​,​ pod groźbą odgryzienia rąk i nóg. Jej pan odszedł​,​ była zagubiona i wystraszona. W schronisku pozwoliła do siebie podejść tylko dwóm osobom i została nazwana "wyzwaniem". Ogłoszenie w schronisku twierdziło​,​ że nie można było na nią spojrzeć​,​ a co dopiero podejść​,​ żeby nie chciała się rzucić na osobę. Teraz Lori jest usłuchanym​,​ bardzo kulturalnym psem. Codziennie chodzimy w nowe miejsca​,​ uczymy się nowych rzeczy​,​ a nawet spotykamy się czasem z jej kumplem​,​ szpicem wilczym. Nowych ludzi akceptuje po 10min wspólnego spaceru. W razie potrzeby odpoczywa w klatce kenelowej. To najmądrzejszy​,​ najspokojniejszy pies jakiego w ostatnich latach poznałam. Mój pierwszy pies był kundelkiem w typie teriera niemieckiego​,​ była to Atena. Była niesamowita​,​ mądra​,​ jeździła z nami na każde rowery​,​ na ryby​,​ na działkę. Usłuchana​,​ blisko związana z całym "stadem"​,​ kochana​,​ przychodziła na jedno słowo​,​ a jednocześnie bardzo samodzielna​,​ taki wiejski burek. Na jej starość​,​ moja nastoletnia siostra kupiła szczeniaka shih tzu​,​ Molly - zupełnie inny charakter - cicha​,​ nieśmiała​,​ wystraszona​,​ niepewna​,​ chociaż bardzo lubi ludzi​,​ no i baardzo rozpieszczona. Straszny niejadek. Jak rodzina wyjeżdża​,​ to czasem przejmuję nad nią pełną opiekę. Jakie cyrki uprawiałam​,​ żeby nakarmić. Teraz Molly ma już 9 lat​,​ a wiek nie wpłynął ani na jej charakter​,​ ani stan :) Aktualnie pomagam w schronisku i zapoznaję się z psiakami​,​ a w wolnej chwili zaglądam do kociarni. Nie straszne mi błoto​,​ skakanie psów​,​ podgryzanie​,​ szczekanie​,​ szarpanie. Do każdego pieska podchodzę indywidualnie​,​ ze zrozumieniem. Dwuletni Szarik​,​ wyglądający jak średniej wielkości owczarek niemiecki​,​ z którym spędzam najwięcej czasu​,​ skacze​,​ podgryza​,​ wpada na mnie z impetem​,​ a czasem naprawdę potrafi mocniej ugryźć z ekscytacji. Szarpie na smyczy​,​ goni​,​ takie tornado. Dzięki pracy z nim​,​ ostatnio zaczął chodzić spokojnie ze mną​,​ słuchać się​,​ przychodzić na zawołanie... A nawet stał spokojnie przy zakładaniu smyczy! Uwielbiam tego wariata​,​ liczę że poznam w najbliższym czasie więcej psów i może uda się im znaleźć dom :)

Usługi

  • Boarding
  • Dog walking
  • Drop in visits
  • Dog day care

Opiekuję się zwierzakami:

  • Small: up to 7 kg
  • Medium: 8-18 kg
  • Large: 19-45 kg
  • Giant: over 45 kg

Dom Opiekuna

  • Single-family house
  • Garden
  • No children at home
  • No cats at home
  • The sitter has his own dog
  • Pets allowed in the bed
  • Pets allowed on the couch

Moje umiejętności

  • Over 3 years of experience in pet carring
  • Care for active dogs
  • Care for senior dogs
  • Care for puppies
  • Knows how to administer medications

Oto kilka moich zasad :-)

Chętnie popracuję i zajmę się każdym zwierzakiem, nawet "agresywnym" albo reaktywnym, wszystko do ustalenia. Wszystkie psy ciągnące akceptuję, do rozmiarów które pozwolą mi go utrzymać na smyczy. Do domu przyjmę gady, stawonogi. Gryzoni, ani futerkowych małych zwierzątek nie mogę przyjąć, ponieważ nie mogę zapewnić ich bezpieczeństwa przy moim owczarku.

Lokalizacja

Opinie (0)