Monika P
Kilka słów o mnie :-)
Aktualnie na co dzień jestem w domu i od pół roku korzystam z przerwy od bycia zatrudnioną. Odkąd pamiętam zawsze mieszkało ze mną jakieś zwierzę: początkowo psy (syberyjski a po nim kundelek w typie pinczerka), następnie świnki morskie, szczurki, chomiki i w końcu koty. Oprócz zwykłej pielęgnacji w zdrowiu i chorobie, poszukuję i odnajduję w każdym zwierzaku jego indywidualność. W związku z pobytem w domu zgodziłam się przyjąć na siebie obowiązki Domu Tymczasowego - współpracuję z piastowskim Stowarzyszeniem Bezpieczny Kot, które ratuje, leczy i przygotowuje do adopcji koty z różnych interwencji. W tej chwili pod moją opieką są dwa półroczne rude koty: Piotrek i Marysia. Ich siostra, Petunia (obecnie Alisa), znalazła już swój nowy dom i jestem w stałym kontakcie z nową właścicielką. Aktualnie mieszka ze mną trójka moich dzieci, z których dwoje jest już młodymi dorosłymi a trzecie kończy szkołę podstawową. Oprócz kotów opiekujemy się także trzema świnkami morskim, które żyją na zabezpieczonych wybiegach. Interesuje mnie behawiorystyka zwierząt oraz ich wzajemna koegzystencja.
Doświadczenie
I speak English. Moje doświadczenia mają wyłącznie charakter prywatny. Syberyjskiego husky otrzymałam na 18 urodziny. W ciągu pół roku przekonałam się, że ta rasa bardzo męczy się w miastowym mieszkaniu i wymaga bardzo silnego charakteru właściciela, więc znalazłam mu kochający dom na Mazurach, gdzie przez ponad 15 lat przewodził hordzie psów szkolonych do ochrony ludzi i mienia. Następnie w ramach opieki nad moją babcią przyjęłam do domu kundelka w typie ratlerka/pinczerka, który przeżył ze mną 15 lat. Dziewczyna była wyjątkowo kłótliwa i odważna wyłącznie na smyczy. Babcia jadała z nią obiady przy stole :-) Przeżyła pojawienie się na świecie moich dzieci i przeprowadzkę na wieś, gdzie wiek nie pozwolił jej przeżyć sedacji do operacji ropomacicza. Przy małych dzieciach zaczęły nam się przewijać w domu zwierzęta mieszkające w klatkach: szczurki, myszki, świnki morskie i chomiczek dżungarski. Szczurki i myszki w niedługim czasie przeprowadziły się do garażu, gdzie założyły swoje rodziny z lokalnymi zwierzakami swoich ras. Świnkam morska była kwartalnym eksperymentem; zaopiekowana przez nas po śmierci drugiej świnki w obliczu przeprowadzki pierwszej właścicielki. Zbyt późno zorientowałam się, że towarzyszka jest jej niezbędna dla zdrowia i życia :-/ Obecne świnki, trzech chłopaków, zaadoptowałam z ogłoszenia do nakarmienia węży i jaszczurek... 😬 Chomiczek dżungarski przeżył z nami dwa lata a jego głównym opiekunem była młodsza córka, rozpoczynająca wtedy szkołę podstawową. W międzyczasie wolno żyjąca ruda kotka Basia urodziła w naszym domu swoje kocięta, które z sukcesami oddaliśmy do adopcji. Wtedy też pojawił się pomysł Stowarzyszenia, któremu początkowo jedynie kibicowałam z braku czasu i pracy zawodowej. Obecnie zwolniłam tempo życia i wzięłam odpowiedzialność za świnki i koty.
Usługi
- Boarding
- Dog walking
- Drop in visits
- Dog day care
Opiekuję się zwierzakami:
- Small: up to 7 kg
- Medium: 8-18 kg
Dom Opiekuna
- Smoking free home
- No children at home
- Pets allowed in the bed
- Pets allowed on the couch
Moje umiejętności
- Over 3 years of experience in pet carring
- Care for senior dogs
- Care for puppies
- Knows how to administer medications
Oto kilka moich zasad :-)
Zawsze przed opieką potrzebuje poznać Twojego pupila: co lubi, czego nie toleruje. Oczekuję choć jednego spotkania w Twoim towarzystwie, zanim przekażesz mi go pod opiekę. W miarę nabywania doświadczeń moje zasady będą się krystalizować.